Katalog artystów

Agnieszka Borkowska

 prace z lat 2004-2006 prace z lat 2004-2006 prace z lat 2004-2006
 prace z lat 2004-2006prace z lat 2004-2006Wystawa w Galerii Opus, Łódź 2006
Agnieszka Borkowska, prace z lat 2004-2006Agnieszka Borkowska, prace z lat 2004-2006 Bez tytułu, 80x100 2009
Bez tytułu, 100x100, 2009 Bez tytułu, 81x100, 2010Life is Beautiful,  81x100, 2010
 Bez tytułu, 81x100  Bez tytułu, 100x100, 2010 Bez tytułu, 100x100, 2011
 Bez tytułu, 73x92, 2010 Bez tytułu,, 81x100, 2010 Bez tytułu, 81x100, 2011

W 2004 roku ukończyła z wyróżnieniem ASP w Łodzi na Wydziale Edukacji Wizualnej (obecnie Wydział Sztuk Wizualnych). W swoim dorobku ma ponad 30 wystaw zbiorowych i kilka indywidualnych w kraju i za granicą. Wraz Domem Aukcyjnym Rynek Sztuki organizuje i prowadzi Aukcje Promocyjne absolwentów ASP. Od 2008 współpracuje z galerią Sandhofer w Insbrucku. Prace artystki są w zbiorach prywatnych w Polsce, Niemczech, Francji, Holandii i Anglii. W 2005 roku Borkowska znalazła się w finale konkursu Obraz Roku.

Agnieszka Borkowska w odróżnieniu od wielu młodych twórców skoncentrowana jest na jednym medium – malarstwie i jednym motywie – kobiecie. Jej pierwsze prace, tworzone jeszcze na studiach to małe płótna, ok 20 x 20 cm, które artystka prezentowała w cyklach kilkunastu obrazków. Tak zaaranżowane prace można było zobaczyć na na pierwszej indywidualnej wystawie Borkowskiej w Galerii Opus w Łodzi, do której został również wydany katalog. To płótna malowane impastowo, z gestu, gdzie ze zręcznie położonych plam barwnych wyłania się wnętrze, a w nim kobieca sylwetka. Łatwo te obrazy skojarzyć z intymizmem płócien Bonnarda i Vuillarda. Rozebrane kobiety na obrazach kompletnie nie przejmują się obecnością widza, po prostu siedzą, spoglądają przez okno, zajmują się sobą. Postacie malowane są często na tle okna, a więc ukryte w cieniu. Patrząc na płótna Borkowskiej można odnieść wrażenie, że podglądamy kobiety przez dziurkę od klucza, z daleka.

W późniejszych pracach artystka eliminuje elementy tła, ograniczając je do 2-3 plam barwnych, przez co uwaga widza skupia się na samej postaci. Prace nadal utrzymane są w klimacie intymności. Pojawia się w nich element erotyczny – kobiety nie zawsze są całkiem nagie, czasami w podwiązkach, bieliźnie. Prace nadal są malowane szkicowo i mają zróżnicowaną fakturę. Artystka dyskretnie dodaje kreślone ręcznie napisy, nie zawsze czytelne, jakby zapiski urwanych myśli, stanu chwili.

Ok 2009 możemy zaobserwować zmianę sposobu malowania. Płótna są większe, artystka skraca dystans między postacią a widzem, sylwetki zajmują większą część obrazu. Mimo syntetycznego sposobu malowania, więcej uwagi poświęca szczegółom. Dopracowuje twarze, na których możemy dostrzec makijaż, zwraca uwagę na dłonie z pomalowanymi paznokciami, skupia się wzorze sukienki. Zbliża się w stylistyce prac do estetyki pop kultury. Na płótnie z 2009 roku widzimy zmultiplikowaną postać kobiety liżącej na klęczkach podłogę. Jej ruch ukazany jest w dwóch sekwencjach, co wprowadza rytm i dynamikę do obrazu. Multiplikacja kojarzy się też z pracami Andy Warhola. Na innej pracy widzimy parę nastolatków, szkicowo zarysowaną męską sylwetkę odwróconą tyłem do widza, patrzącą w dal i dziewczynę z czerwonym lizakiem w ustach, patrzącą śmiało w naszą stronę, jakby czegoś oczekiwała. Tu pojawia się stosowane częściej przez Agnieszkę zestawienie dopracowanych partii obrazu, niemal ilustracyjnych z ujęciem szkicowym, konturowym. Płótna są też malowane bardziej gładko i subtelniej.

W obrazach pojawiają się postaci bliźniaczo do siebie podobne, jednak zazwyczaj nie nawiązujące ze sobą relacji – odwrócone do siebie tyłem, zajęte np. ubieraniem się. Czynność ubierania lub rozbierania się jest jednym z przewijających się motywów w obrazach Agnieszki Borkowskiej. Właściwie nigdy nie wiadomo, którą z tych dwóch czynności kobiety wykonują. Artystka wygasza też kolory, dominują szarości, błękity, stonowane odcienie różu, zgaszonych żółcieni. Czasami jest jeden mocny akcent, jak np. ostra czerwień napisu „life is beautiful” pojawiająca się za uśmiechniętą postacią na pierwszym planie. Czujemy jednak w podtekście pewną ironię, sztuczność tego uśmiechu, przywodzącą na myśl twarze celebrytek z tabloidów.

Warto też zwrócić uwagę na nietypową kompozycję w płótnach Borkowskiej, ucięte fragmenty kadru. Obok dwóch widocznych na płótnie postaci dostrzegamy fragment trzeciej, zepchniętej na peryferie obrazu. Dlaczego nie zmieściła się w kadrze? A może artystka nie chciała jej pokazywać...

Patrząc na płótna Agnieszki odczuwamy w nich jakąś dziwność, niepokój. Artystka balansuje na skrajnych stylistykach malarskich – obok dopracowanych, realistycznych fragmentów, mamy partie potraktowane lapidarnie. Abstrakcyjne płaszczyzny barwne zestawione są z precyzyjną kreską. Kobiety z ciałem wymodelowanym subtelnym światłocieniem skonfrontowane zostały ze swoim efemerycznym, jakby bezcielesnym alter ego.

W pierwszych obrazach artystkę interesował motyw postaci we wnętrzu – pokoju, pomieszczeniu. W ostatnich pracach Agnieszki Borkowskiej możemy raczej mówić o pojęciach wnętrza i zewnętrza w sensie relacji między wizerunkiem prezentowanym na zewnątrz, a światem kobiecej psyche.


Anka Leśniak
 

Realizacja: Dianthus
Dokument wydrukowany ze strony: www.artysci-lodzkie.pl/pl/artysta/b/agnieszka-borkowska/